Uwielbiam, po prostu uwielbiam rózne, ciekawe rzeczy. I niestety lubie je tez kolekcjonowac. Dlatego wlasnie moj dom jest wprost zawalony najrozniejszymi gratami, obawiam sie, ze niedlugo nie bede miala gdzie nogi postawic.
Jest ich tak duzo, ze podziele na czesci posty o gratach ;)
1) To jest prezent, o ktorym ostatnio pisalam. Dostalam go tak zupelnie bez okazji ;) Uwielbiam moje przyjaciolki, zawsze mnie czyms takim potrafia zaskoczyc ;)
2) Strażnik transferu. Dostałam go zupelnie przypadkiem... w pracy. Za nim siedzi troll, ktory ma juz z 10 lat... zawsze lubilam brzydkie rzeczy ;)
3) Kolezanka straznika transferu, żelka w kształcie oka, rozowy cadillac i pudelko sniadaniowe z fallouta.
W ostatnim moj syn bedzie nosil kanapki do szkoly ;)
4) Dracula :) Butelka po nalewce z cukierkow, ktora zajumalam niejakiej Oli i Michalowi po sylwestrze... Z tylu czai sie Obcy, ktorego sfoce dokladniej w nastepnej czesci.
4) Laleczki Barbie ;) Teraz do nich dołączyla trzecia - wampirzyca, ale juz mialam gotowe foto, to wystapi w nastepnej odslonie. Gdy mi moj luby je kupowal cieszylam sie (doslownie) jak dziecko.
5)Bubble Heads - Lord Vader i Pip Boy.
6)I chyba najdziwniejsza czesc moich zbiorow - wyciety guz mojego szczura. Po pijaku lubie chwalic sie nim nowo poznanym osobom. Nie robi dobrego wrazenia :P Pani mi dala, gdybym chciala zrobic na nim jakies lopatologiczne testy. Ale szkoda mi, taki ladny jest.
A to zdjęcie, ktore strzelilam sobie przy okazji ;)
Pozdro, 666







