Po powrocie z wakacji od razu, mimo kaszlu, smarkow i temperatury, wprosiłam się na wieczór panieński laski, ktorej praktycznie nie znałam. Ale stęsknilam się za moja przyjaciolka, zawsze chcialam zobaczyc jak wyglada wieczor panienski (zawsze zenia sie moi koledzy, a ze mam cycki to raczej nie jestem zapraszana na wieczory kawalerskie :( przykro mi z tego powodu) i generalnie potrzebowalam rozrywki na JUZ zeby zachowac zdrowe zmysly to poczlapalam do klubu Herezja. Okazalo sie, ze oprocz smutnych wystepow ocierajacego sie posladami o panne mlode chippendala był pokaz metamorfoz. Zglosilam sie i me krotkie wlosie zostalo przedluzone. Wygladalo to bardzo fajnie, czulam sie jak tęgie wskrzeszenie Amy W, bo na gorze miialam kokon, na dole dlugie wlosy. Teraz, po dwoch dniach noszenia moje sztuczne wlosie wyglada raczej smetnie niz wyjsciowo, ale ciesze sie jak glupia robiac sobie warkocza. Zdecydowanie staram sie zapuszczac wlosy.


