Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomaszko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomaszko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 stycznia 2012

Co u Tomaszka?

A u Tomaszka wszystko dobrze. Jak widac na zalaczonych obrazkach dba o swoje ulubione zabawki czyli Hermana (tak, to zombie) i Obcego. Nie ma zadnego faworyzowania, kazdy dostaje smoczka!

!


sobota, 30 lipca 2011

NARESZCIE WRÓCIŁAM!

Wyjechałam na 'wczasy' z mą pociechą, mym bratem i Babcią, sto kilometrow od Warszawy nad jezioro.
Pal licho, że całe miasteczko to był jeden ośrodek wypoczynkowy na drugim, jeden bardziej zakopany w prlu od drugiego. Jedzenie było obrzydliwe, a sklepiki kiepsko zaopatrzone. Nasze pokoje mialy troche wiecej niż dwa metry kwadratowe, a musielismy w nich siedzieć przez cały tydzien, bo bez przerwy padało. Na domiar złego obok mojego pokoju trwała budowa zaczynająca się o 6.30. w pierdolonym sezonie.
Zepsul mi się touchpad w laptopie, na kindlu powstalo sporo kindlowych odpowiednikow martwych pikseli, a ja mam goraczke, bolace gardlo i katar - bo okna byly nieszczelne, a zamiast poscieli w osrodku byly kapy na lozko w komplecie z 3 prześcieradlami - jedno prześcieradlo na lozko, drugie na czlowieka, na to kapa i trzecie prześcieradlo. Bleeeee.

Jedynym plusem był fakt, ze spedzilam duzo czasu z rodzina z dala od Warszawskiego pospiechu, na swiezym powietrzu. A w dzien powrotu czekały na mnie do odbioru moje martensy na obcasie, swiezo po przylocie z USA. DZIEKUJE ALA I GRZESIEK! Uratowaliscie mnie w tych trudnych chwilach ;)
I mam sporo fajnych zdjec, wiekszosc z jednego dnia, gdy bylo pare godzin slonca.

Czesc uroczego placu zabaw, ktory skladal sie z pordzewialego tramwaju, trzech hustawek i trzech... kolejnych hustawek


Tomasz namyslajacy sie nad kariera motorniczego.


Zla mina, bo komu chcialoby sie siedziec w wozku i pic z kubka w krowy...


Moj bro w sasiednim osrodku, jedynym miejscu, gdzie bylo zjadliwie.


W owym przybytku w stolowce uwiodlo mnie swym niezwyklym blaskiem zlote jajo



A tu hobby mojego brata, czyli wydawanie kasy na niezliczona ilosc badziewia


Mi udało się przeczytać opowiadanie PRAWIE o mnie (opowiadanie w oryginale nazywalo sie Margasz autor Wiesław Gwiazdowski :) )


Kiedy sen dopada nagle...


A tu pasja mojego syna, jezdzil tym chyba poltorej godziny.







Wlasnie takimi kolejkami jedzie sie do piekła.


Pogryziony Tomasz wyglada, jakby zaaplikowal sobie implanty



Edgar Allan Poe za młodu.


Powod moich trzech kilo wiecej.


A tu pocztowka z nad morza.


No. 
Ale dopiero na takim zadupiu (gdzie nawet nie mialam zasiegu, ooo) zobaczylam jak bardzo mi brakowalo spotkan z moimi Aniami, Olami i reszta talatajstwa ;) A w dniu kiedy umarla Amy W. snilo mi sie, ze umarl Bear Grylls. Przypadek? Moze. Ale kto wie...
Tu z Tomasznikiem, zeby bylo, ze zyjemy.